Haute couture na ludowo

Haute couture na ludowo

Dodano: 
Kobiety z produktami Centrala Przemysłu Ludowego i Artystycznego ''Cepelii''
Kobiety z produktami Centrala Przemysłu Ludowego i Artystycznego ''Cepelii'' Źródło: Materiały prasowe / Muzeum Warszawy
Idea wykorzystania ludowego wzornictwa, a także ludowych tworzyw i technik do projektowania odzieży współczesnej sięga XIX wieku.

Takie próby podejmowano już w okresie młodo polskiej „chłopomanii”. W powojennej Polsce sztuka ludowa została wpisana w państwowy program estetyzacji codzienności. Jej wpływ sięgał dalej niż do muzeów etnograficznych i festynów folklorystycznych. To moda zyskała twarz haftu, kwiatowego ornamentu i tkanin inspirowanych tradycją regionów. Centrala Przemysłu Ludowego i Artystycznego (Cepelia) została utworzona w 1949 roku jako państwowe zrzeszenie promujące i chroniące twórczość ludową. Jej celem było wspieranie rzemiosła artystycznego i jego „udomowienie” w nowej epoce powojennej, a także kształtowanie poczucia estetycznego w społeczeństwie. Sztuka ludowa, rękodzielnicza, miała być unikatową alternatywą dla kosmopolitycznej mody zachodniej, budować tożsamość narodową, integrować środowiska miast i wsi, wprowadzać piękno do codzienności obywatela.

W latach 60. i 70. XX wieku Cepelia nie ograniczała się do kół gospodyń i skansenów. Współpracowała z profesjonalnymi projektantami mody, grafikami, scenografami i plastykami, by przetwarzać sztukę ludową na nowoczesne formy. Przedsiębiorstwo promowało także wystroje wnętrz, w których nowoczesne meble łączono z ludowymi i artystycznymi detalami: tkaniną, ceramiką czy rzeźbą.

Moda Polska pod kierunkiem Jadwigi Grabowskiej i później Grażyny Hase wprowadzała na wybieg elementy ludowej ornamentyki: hafty kurpiowskie i łowickie jako detale na sukienkach i żakietach, tkaniny z motywami kwiatowymi, pasami i krzyżykami, fasony inspirowane strojami góralskimi czy huculskimi – spódnice z koła, kamizelki, pelerynki, kożuchy. Nie chodziło o kopiowanie, lecz o reinterpretację form, tak by pasowały do miejskiej kobiety PRL-u. Szczególną rolę w popularyzacji stylu „etno” odegrała Barbara Hoff, która w swoich projektach łączyła aktualne trendy światowe z polskimi wzorami ludowymi. Ubrania Hofflandu były dostępne, egalitarne i często czerpiące z polskiego dziedzictwa etnograficznego: wzorzyste tkaniny przypominające pasiaki, haftowane bluzki i sukienki, „wiejski” klimat stylizacji prezentowany w modowych sesjach zdjęciowych.

Motywy ludowe w projektach modowych miały od lat 50. do 80. XX wieku kilka bardzo ważnych funkcji, nadanych im nieprzypadkowo w epoce PRL-u. Kolorowe, dekoracyjne, przyjemne wizualnie, bliskie „romantycznemu” wyobrażeniu kobiecości i delikatności wzory urozmaicały codzienność tamtej epoki, wpływając na ogólne poczucie estetyki. Moda z duszą ludu pasowała także do narracji o narodowej kulturze, bliskości społecznej, wspólnej tradycji. Ponadto wykorzystywanie naturalnych tkanin, lokalnych wzorów i współpraca z rodzimymi warsztatami rzemieślniczymi były remedium na powojenne czasy niedostatku, reglamentacji lub niedostępności tworzyw, kłopotów logistycznych.

W latach 80. i 90., gdy moda zaczęła się liberalizować, a Polska otwierała się na zachodnie trendy, styl ludowy stracił impet.

Inspirowane folklorem ubiory prezentowane były publiczności podczas pokazów mody. Wspomnieć tu należy zwłaszcza te organizowane w ramach Cepeliad – popularnych w latach 70. i 80. corocznych festynów reklamujących działalność Cepelii, podczas których na specjalnie budowanym wybiegu obok Pałacu Kultury i Nauki odbywały się prezentacje.

W latach 80. i 90., gdy moda zaczęła się liberalizować, a Polska otwierała się na za chodnie trendy, styl ludowy stracił impet. Stał się synonimem przeszłości, tzw. „cepeliady”, kojarzonej z czymś niemodnym. Jednak w ostatnich latach na naszych oczach etnoestetyka przeżywa odrodzenie. Projektanci, tacy jak Gosia Baczyńska, Maciej Zień, Joanna Klimas, Katarzyna Konieczka, wplatają w swoje kolekcje elementy haftu, ludowe motywy, tkaniny z historią; wolne od oficjalnej ideologii, funkcji propagandowych, jedynie jako świadome nawiązanie do kulturowych korzeni.

Grażyna Hase w Modzie Polskiej wprowadzała na wybieg elementy ludowej ornamentyki, fasony inspirowane strojami góralskimi czy huculskimi – spódnice z koła, kamizelki, pelerynki, kożuchy.

Autorka: Paulina Adamczyk


  • Partnerzy serwisu
  • Warsaw Fashion Week – WFW