W Modzie Polskiej miała swój dwór. W jego skład wchodzili wybrani przez nią: konstruktorzy, materiałoznawcy, krawcy o złotych palcach, przepiękne modelki, przystojni modele, pełni zapału i talentu młodzi projektanci i rysownik.
Charyzmatyczna i niezłomna
Świat polskiej mody lat 50. i 60. ubiegłego wieku bał się Jadwigi Grabowskiej (1898–1988) i jednocześnie ją podziwiał. Była warszawianką pochodzącą ze spolonizowanych Żydów – panieńskie nazwisko Seydenbeutel. Mało wiemy o przedwojennej przeszłości pani Grabowskiej. Tylko tyle, ile czasem sama opowiedziała, wygadał się któryś z jej znajomych lub ktoś z pracowników Mody usłyszał fragment rozmowy ze starymi przyjaciółmi. Na swoje rówieśniczki reagowała złośliwie i zabawnie: „Idą do nas jakieś staruszki. To pewnie moje koleżanki z klasy maturalnej”.
Tajemniczość i barwność jej postaci sprawiły, że rodziły się dykteryjki i ploteczki. W stolicy Francji miała liczne znajomości, była szanowana przez wielkich świata mody. Przyjaźniła się osobiście z węgierskimi siostrami Gabor – seks bombą kina Zsa Zsą oraz aktorką serialową Evą. W dwudziestoleciu międzywojennym odwiedzały ją w Warszawie! Studiowała dziennikarstwo, stąd znajomość z jej mężem Tadeuszem Grabowskim (1899-1985), piłkarzem Polonii Warszawa, później dziennikarzem sportowym. Po ślubie mieszkali na Saskiej Kępie. Pani Jadwiga była mistrzynią rondla i patelni, czym sama się chwaliła.
Po wojnie niezłomna Grabolka otworzyła w stolicy dom mody pod symboliczną nazwą „Feniks”. Władze komunistyczne szybko odebrały jej „Feniksa”. Nie poddała się! Założyła Dom Mody „Ewa”, w którym debiutowała legendarna aktorka i modelka Teresa Tuszyńska. Szukała możliwości promowania mody, tworzenia kolekcji, organizowania pokazów. Moda Polska po wstała w 1958 r. Udało się jej nakłonić władze komunistyczne do powołania do życia Biura Mody do Współpracy z Targami Lipskimi. Jadwiga Grabowska została jego dyrektorem artystycznym. Wkrótce zostało ono przekształcone w Modę Polską.
Stalowa dłoń w jedwabnej rękawiczce
Obawiali się jej pracownicy, drżeli przed nią urzędnicy, czuli respekt ministrowie. Ustalała przydział pieniędzy na: wyjazdy do Paryża, sprowadzenie odpowiednich tkanin, nici i dodatków krawieckich, a także na codzienne potrzeby firmy, która przecież działała według wysokich standardów przez nią ustalonych. W Modzie Polskiej miała swój dwór. W jego skład wchodzili wybrani przez nią: konstruktorzy, materiałoznawcy, krawcy o złotych palcach, przepiękne modelki, przystojni modele, pełni zapału i talentu młodzi projektanci i rysownik. Przy ich pomocy tworzyła eleganckie i na czasie kolekcje.
Jadwiga Grabowska została emerytowana w 1968 r. w niezwykle perfidny sposób. Urzędnicy szukali pretekstu na pozbycie się niezależnej pani Grabowskiej. Odkryli, że jest w wieku emerytalnym! Po pokazie w lutym 1968 r. podeszli do niej z kwiatami: kadrowa, dyrektor oraz ktoś z przedstawicieli załogi. Wręczyli jej bukiet i kopertę, w której była informacja o emerytowaniu. Po jej otworzeniu Grabolka wpadła w szał. Gdy odsunięto ją od pracy, była w pełni sił twórczych. Wykorzystywała je, pisząc do różnych czasopism. W latach 80. XX w. projektantka straciła wzrok. Jednak nadal interesowała się modą i przyjeżdżała na pokazy Mody Polskiej.
Przed pokazem zawsze pytała mnie, co to będzie za kolekcja. Omawiałem jej założenia i opisywałem, modele, które zostaną pokazane na wybiegu – wspomina Jerzy Antkowiak, projektant Mody Polskiej.
Jadwiga Grabowska zmarła w 1988 r. Na szczęście nie doczekała upadku swojego dzieła.
Autorka: Agnieszka Janas

