Tego nie wiesz o polskich artystach. DESA Unicum świętuje okrągłe rocznice podczas wystawy „École de Paris”
Trzy ważne rocznice to świetny pretekst, by spojrzeć na Szkołę Paryską nie tylko przez pryzmat historii sztuki, ale również niezwykłych biografii i stylu życia, który ją ukształtował. Wystawa prezentująca aż 54 prace potrwa do 14 maja. Wstęp bezpłatny.
École de Paris nie była szkołą w tradycyjnym rozumieniu. Międzynarodową, nieformalną grupę tworzyli artyści, który przybyli do Paryża z Europy Środkowo-Wschodniej. Stolica Francji stanowiła miejsce, gdzie wszystko wydawało się możliwe. Nic dziwnego, że właśnie tam powstała jedna z najbardziej inspirujących „kolonii” w historii sztuki. Mela Muter, Zygmunt Menkes i Eugeniusz Zak należą niewątpliwie do najwybitniejszych reprezentantów tego środowiska.
W tym roku obchodzimy kolejno 150. rocznicę urodzin Muter, 130. Menkesa, a także wspominamy 100 lat od śmierci Zaka. Nie wszyscy wiedzą, że na początku XX wieku tworzyli oni w jednym, niezwykle żywym kręgu paryskiej bohemy obok Pabla Picassa czy Marca Chagalla, wystawiając swoje prace na tych samych wystawach.
Dzisiaj twórczość polskich artystów z tamtego okresu stanowi fundament najważniejszych prywatnych zbiorów budowanych w latach 80. i 90., a kolekcjonerzy przywracają im należne miejsce w historii sztuki, czego przykładem była niedawna wystawa w Musée de Montmartre, prezentująca prace z kolekcji Marka Roeflera. Teraz, do 14 maja publiczność ma okazję zobaczyć aż 54 prace artystów podczas wystawy „École de Paris” w DESA Unicum, przy ul. Pięknej 1A w Warszawie. Wstęp bezpłatny.
150. urodziny Meli Muter – „księżniczki” polskiego malarstwa
Kobieta o wyrazistej osobowości, nieprzeciętnych zdolnościach i niebywałej urodzie – tak opisywana była Maria Melania Mutermilch, jedna z najwybitniejszych polskich artystek. Nie wszyscy wiedzą, że sama określała się mianem samouka, co wpłynąć mogło na pewnego rodzaju beztroskę tworzenia i łączenia różnych stylów. W rzeczywistości ukończyła roczny kurs w Szkole Rysunku i Malarstwa dla Kobiet, a po wyjeździe do Paryża wynajęła pracownię w dzielnicy Montparnasse, tuż obok atelier Olgi Boznańskiej, co umożliwiło jej kontakt ze środowiskiem artystycznym i doprowadziło do podjęcia nauki w Académie de la Grande Chaumière. Istotny wpływ na jej twórczość miała sztuka Paula Cézanne’a, Vincenta van Gogh’a oraz Édouarda Vuillard’a. Talent Muter fascynował publiczność i krytyków, podobnie jak jej niekonwencjonalny proces twórczy – artystka malowała bezpośrednio na niezagruntowanym, grubym i chropowatym płótnie.
Tworzyła niezwykłe portrety, w których często sięgała po tematykę związaną z dzieckiem i macierzyństwem. Na lata 20. XX wieku przypadł największy sukces malarki. Wielokrotnie wystawiała w kraju i za granicą. Jej życie naznaczyły jednak również osobiste tragedie – w 1924 r. artystka straciła jedynego syna, a po wybuchu II Wojny Światowej jej karierę na kilkanaście lat przerwała postępująca choroba oczu. Muter nie zawsze datowała swoje obrazy, a część z nich przemalowywała, co sprawia, że jej dorobek wciąż pozostaje przedmiotem badań i nowych odkryć. Na wystawie w DESA Unicum można zobaczyć trzy prace: dwa dwustronne obrazy: „Akt dziewczyny (recto) / Portret mężczyzny (verso)” oraz „Kanał Saint-Martin w Paryżu (recto) / Rodan w Awinionie (verso)”, a także portret „Kobieta w różowej sukience”.
Zygmunt Menkes – z Paryża do Nowego Jorku
Urodzony w 1896 roku artysta zaczynał skromnie – jeszcze jako student we Lwowie zarabiał na życie, odnawiając kościoły i obrazy religijne. Do Paryża przyjechał w 1923 roku i mimo trudnych warunków szybko odnalazł się w artystycznym tyglu miasta. Utrzymywał się z malarstwa, a jego talent dostrzegł wpływowy krytyk E. Tériade, znany m.in. z promowania Marca Chagalla. Menkes zapisał się w pamięci współczesnych nie tylko jako znakomity malarz, ale też człowiek o dużym poczuciu humoru. W Paryżu poznał swoją przyszłą żonę, Stanisławę, która trafiła do jego pracowni na sesję portretową. Podczas jednego ze spotkań do drzwi zapukał chłopiec z wypraną bielizną – Menkes nie miał wówczas pieniędzy, by zapłacić za usługę, więc należność uregulowała Stanisława.
Z anegdoty, którą artysta chętnie później powtarzał, wynikało, że ożenił się z nią „z wdzięczności”. Tuż przed wybuchem II wojny światowej, dzięki jej przezorności, małżeństwo wyjechało do Nowego Jorku. Tam Menkes wszedł w krąg polskiej emigracji, przyjaźniąc się z takimi twórcami jak Julian Tuwim, Jan Lechoń czy Kazimierz Wierzyński. Choć w latach 60. rozważał powrót do Paryża, miasto nie było już tym samym miejscem. Zmarł w Stanach Zjednoczonych. Jego prace trafiły do najważniejszych kolekcji, m.in. The Metropolitan Museum of Art oraz Whitney Museum of American Art. Na wystawie w DESA Unicum zobaczymy aż cztery prace artysty – zarówno portrety, jak i „Pejzaż z Karpat”.
Eugeniusz Zak – talent przerwany zbyt wcześnie
Był moment, gdy Eugeniusz Zak był ceniony równie wysoko jak Pablo Picasso. „Sztuka nie jest ani z wczoraj, ani z dzisiaj, ani z jutra – jest ze wszystkich czasów…” – powiedział w wywiadzie artysta, który całe życie malował tak, jakby czas w jego obrazach nie miał większego znaczenia. W jego twórczości rzeczywistość miękko przechodzi w marzenie: postacie są spokojne, zamyślone, często jakby zatrzymane w pół kroku, a całe sceny przypominają bardziej teatralne wizje niż zwykłe życie. Artysta przybył do Paryża w wieku zaledwie 17 lat. Pierwszej wystawy indywidualnej doczekał się 10 lat później w Galerie Drouet. Tadeusz Makowski zwracał uwagę, że wyróżniał się talentem i był szanowany w towarzystwie.
Przyjaźnił się z Melą Muter. Mieszkał z Menkesem i Chagallem. Był również członkiem Stowarzyszenia Artystów Polskich „Rytm”, do którego należeli m.in. Władysław Skoczylas, czy Zofia Stryjeńska. Jego sztukę nie sposób umieścić w sztywnych ramach. Wśród inspiracji wymienia się czy wczesną twórczość Picassa, czy Amedeo Modiglianiego. Zmarł nagle na atak serca w wieku 41 lat, a jego dorobkiem po śmierci opiekowała się żona; twórczość Zaka była następnie wielokrotnie pokazywana na wystawach m.in. w Warszawie, Düsseldorfie, Nowym Jorku i Londynie. Na trwającej do 14 maja wystawie zobaczymy dwie charakterystyczne dla twórczości Zaka prace: „Matka z dzieckiem” oraz „Chłopiec na tle krajobrazu”.
Te i wiele innych spośród 54 dzieł, w tym Mojżesza Kislinga, Henryka Haydena, Tadeusza Makowskiego, Szymona Mondzaina, czy Olgi Słomczyńskiej można podziwiać do 14 maja w DESA Unicum przy ul. Pięknej 1A. Wstęp bezpłatny.